czwartek, 15 grudnia 2016

Coraz bliżej święta...

Czujecie już to? Nie, nie mówię o zapachu pierniczków czy też gotującego się już bigosu! Czujecie już tą "świąteczną" atmosferę? Tak, właśnie tą, która od połowy października wylewa się już z każdego kąta! Tą samą, która kazała sprzedawcom ustawiać Mikołaje obok zniczy! I tą samą, która już z wolna powoduje u mnie odruch wymiotny?

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Elektryczny sterylizator parowy Canpol Babies

No i przyszedł. A właściwie został przyniesiony pod sam próg. I już to wprawiło mnie w bardzo pozytywny nastrój. Kurier zadzwonił do drzwi następnego dnia po informacji, że zostałam wybrana do testów. Szybko. Sprawnie. I sympatycznie.

Oczywiście paczka musiała poczekać na swoją kolej. Priorytetem wtedy było dla mnie nakarmienie małej bestyjki, która właśnie przyssała się do cycka. I wtedy właśnie mnie olśniło:
Ale jak ja mam przetestować sterylizator do butelek, skoro moje dziecko butelką wzgardziło tuż po ukończeniu 7 tygodnia życia? Me dziecię jest przecież bezbutelkowe!!
Na szczęście panika szybko przeszła. Bo przecież butelkowa jestem ja! Dziecko przesypia mi całe noce. Cycki niekoniecznie. Więc co noc w ruch idzie laktator i butelki. Uff, na szczęście materiał do testu się znalazł.

czwartek, 8 grudnia 2016

Baw mnie ludzki niewolniku

No to zaczęła się prawdziwa jazda bez trzymanki. Właśnie mamy niezmierną przyjemność zaliczać kolejny skok rozwojowy. Poprzednie to był pikuś. Trwały krótko i w sumie jakoś tak niezauważalnie przez nie przechodziliśmy. Bezlukrątko było trochę bardziej marudne ale ogólnie to był luuuuuzik.
Teraz mam wrażenie, że dziecko mi się popsuło! Skok w 5-6 miesiącu związany jest z relacjami. Czyli co się stanie jak coś zrobię. I z tzw. lękiem separacyjnym. Od kilku dni wystarczy, że zniknę z pola widzenia i jest ryk. Na szczęście "tańszy zamiennik" czyli tata też może przytulić na dobranoc. Po trzeciej, piątej, siódmej pielgrzymce do łóżeczka jaśnie pani córki osiągamy zamierzony efekt - dziecko śpi.

środa, 7 grudnia 2016

Jeśli nie chcesz mojej zguby...

nic grającego nie kupuj dziecku luby! A w sumie to  ty dziadku też. I ty babciu również! I ciociu, sąsiadko i mój największy wrogu (jeśli takowy istniejesz...) też! Błagam! Proszę! Tłumaczę! Nieeeeeee róóóóóóób mi teeeeego!

Wczoraj były Mikołajki. Wiadomo, najmłodsza została zasypana stertą prezentów. Większych i mniejszych. Udanych i tych trochę mniej.

Jestę testerę Canpolu

Hehehehe.... A to Ci niespodzianka. Zostałam wybrana do testowania produktów Canpolu. W środku nocy dostałam maila z tą radosną nowiną. Kto sprawdza pocztę o 2.37? Wiadomo! Informatycy, Zboczeńcy i Matki Karmiące :)

Czekam na przesyłkę! A później od dam Wam znać co i jak :)
A skoro raz się udało to może i kolejny się uda.
Zapraszam do zaglądania na Blogosferę Canpolu